ULTRAPUR Start Gniezno wyjechał na tor po raz pierwszy w sezonie 2026. Krajowa część kadry przetestowała nawierzchnię z uśmiechem na twarzy. Kolejna jednostka treningowa zaplanowana została na jutro.

Sezon 2026 tuż za rogiem. Cały czas ujawniamy dla Państwa nazwiska uczestników XVI Turnieju o Koronę Bolesława Chrobrego, ale nie zapominamy o najważniejszym. Przygotowania do rozgrywek trwają od znacznie dłuższego czasu, ale dzisiaj mogliśmy wreszcie wyjechać na tor. Polscy seniorzy i młodzieżowcy pojawili się na #W25 z nadzieją zebrania pierwszych informacji o stanie toru.

Muszę przyznać, że dzisiaj naprawdę super warunki przygotowali toromistrzowie. Wielkie słowa uznania dla nich. Tak patrzyliśmy, że w wielu klubach wyjeżdżano, ale nie wszędzie warunki nadawały się do jazdy. Dzisiaj można jeździć i jeździć. Jestem bardzo zadowolony – powiedział po swoim pierwszym treningu Norbert Krakowiak, zawodnik oraz trener młodzieżowców czerwono-czarnych.

Bardzo fajnie, że możemy pojeździć u siebie. Chłopaki zdążyli zrobić dobre warunki. Jutro kolejny trening i mam nadzieję, że będzie coraz więcej tych treningów, aby dopasować się do tego toru – powiedział Kevin Fajfer.

Zawodnicy ULTRAPUR Startu Gniezno w pocie czoła korzystali z udanych warunków. Tutaj należą się spore brawa dla naszych toromistrzów, którzy w pocie czoła przygotowywali nawierzchnie na pierwsze treningi. Okrążeń chciało się przejechać jeszcze więcej, o czym wspominali młodzieżowcy ULTRAPUR Startu Gniezno.

Jeździ się naprawdę super. Toromistrze wykonali kawał dobrej roboty. Nigdy nie widziałem tak dobrze przygotowanego toru – podkreślił Robert Roszak, młodzieżowiec ULTRAPUR Startu Gniezno.

Upadek zanotował Mateusz Latała, który z pasją wjechał w okres przygotowawczy. Jak melduje sam żużlowiec, nic mu się nie stało. Nie może natomiast doczekać się kolejnego wyjazdu na tor.

Był mały upadek, ale dobrze się czuje na motocyklu. Jest dobrze. Tor jest twardy, ale nie sądziłem, że aż tak – dodał z uśmiechem Mateusz Latała.

Patryk Budniak natomiast wyjechał na tor po raz pierwszy od urazu. Sama kontuzja mocno skomplikowała drugą część sezonu naszego wychowanka, który w przerwie poddał się operacji. Dobrze przepracowana rehabilitacja zapunktowała i Budniak nie odczuwał żadnych skutków urazu podczas treningu.

Tor super przygotowany. Twardo, żadnych dziurek. Po kontuzji nie ma śladu. Dzisiaj się fajnie jeździło. Cieszę się, że jutro znowu wracam na motocykl – podkreślił zawodnik.

Czerwono-czarni mają zamiar wykorzystać dobrą pogodę na powrót do formy po zimowej przerwie. Zachęcamy do obserwowania mediów społecznościowych, aby być na bieżąco z terminami wyjazdów na tor.