Anże Grmek to jedna z nowych twarzy w ULTRAPUR Starcie Gniezno. 20-letni żużlowiec porozmawiał z nami o minionym sezonie, planach na okres przygotowawczy i ambicji na przyszłoroczne rozgrywki Krajowej Ligi Żużlowej.

Hubert Furmaniak, Start Gniezno: Na sam początek chciałbym zapytać o twój stan zdrowia. Zakończyłeś przedwcześnie sezon po wypadku w Lonigo. Co się stało?

Anże Grmek: Obecnie jest dobrze, dziękuję, że pytasz. Kontuzji doznałem kilka miesięcy temu w Lonigo (IM Włoch dod. red.), gdzie uderzyłem w bandę z całej siły kością ogonową i miałem delikatne rozcięcie na łokciu, które zszyto we Włoszech. Niestety, ale okazało się, że w mojej ranie były jeszcze kamienie, przez co doszło do zakażenia i potrzebowałem operacji w Słowenii. Nie był to łatwy okres, ale wszystko jest w normie i wróciłem do treningów przed sezonem 2026.

Sezon 2025 dawno za tobą. Jakbyś miał go podsumować?

Ten sezon był dotychczas najtrudniejszym w mojej karierze, głównie pod kątem mentalnym. Nie miałem zbyt wielu szans do jazdy w Polsce, przez co zgubiłem rytm i nie czułem się na motocyklu tak dobrze, jak mogłem. Udało mi się zakwalifikować do cyklu Speedway Grand Prix 2, ale właśnie nie czułem się dobrze przez brak regularnej jazdy, a potem wycofałem się przez kontuzje. Są jednak pozytywy, bo zostałem mistrzem Słowenii juniorów oraz wicemistrzem kraju. Nadal ciężki sezon, ale wiele z niego wyciągnąłem na przyszłość.

Właśnie brakowało ciebie na polskich torach. Nie myślałeś może o U24 Ekstralidze? Czy naprawdę ciężko było wywalczyć miejsce w składzie Stali Rzeszów?

Nie miałem zbyt wielu szans w Rzeszowie, ale dawałem z siebie wszystko na każdym możliwym treningu. Braliśmy pod uwagę jazdę w U24 Ekstralidze, co byłoby dla mnie świetną opcją, szczególnie po dobrych wrażeniach z zeszłego sezonu. Mieliśmy jednak pewne komplikacje i nie udało się znaleźć miejsca.

A co z jazdą za granicą? Nie myślałeś o podpisaniu kontraktu w innym kraju?

Tak, rok temu myślałem nad jazdą w Wielkiej Brytanii i łączyć to z Polską. Finansowo, na tamten moment, było to jednak za dużo. Musiałbym opłacić dodatkowe dwa motocykle, busa, sprzęt, mechaników. Zdecydowałem się zatem, aby w pełni skupić się na jeździe w Polsce.

W Rzeszowie miałeś okazje pracować z wychowankiem Startu Gniezno – Adrianem Gomólskim. Jak wrażenia?

Adrian to naprawdę świetny człowiek. Dobrze się nam ze sobą współpracowało, a do tego wiele się nauczyłem z jego doświadczenia – od strony technicznej i sposobu, jak Adrian rozumie żużel. Jestem naprawdę wdzięczny, że mogliśmy razem pracować.

Kibice ULTRAPUR Startu Gniezno z pewnością są ciekawi, jaki jest Anże Grmek. Jak zaczęła się twoja przygoda z żużlem?

Jestem prostym chłopakiem, który uwielbia żużel i ciężko pracuje nad swoją formą. Jeździć na żużlu zacząłem jako dziecko. Tata zabrał mnie na tor i odkąd usiadłem na jednym z motocykli wiedziałem, że to jest coś, co chce robić w przyszłości. Od tego czasu, żużel jest całym moim życiem.

Z tego co pamiętam, przyjechałeś ze Stalą Rzeszów w sezonie 2023 na nasz tor, ale nie otrzymałeś szansy startu. Masz z nim jakieś inne doświadczenia? Być może pytałeś innych zawodników o wrażenia?

To prawda, przyjechałem tutaj ze Stalą w sezonie 2023 i nie wyjechałem na tor. Nadal jednak zebrałem cenną lekcje oraz doświadczenie, patrząc w samym parku maszyn. Rozmawiałem z kilkoma zawodnikami, którzy tutaj startowali i reprezentowali klub. Wiem czego się spodziewać i na tych rozmowach się przygotuje do sezonu 2026.

Będziesz kolejnym Słoweńcem w historii naszego klubu. Jednym z nich był Matej Żagar. Myślisz, że jesteś w stanie dorównać jego wynikom?

Matej ma naprawdę świetną karierę i nadal prezentuje dobry poziom. Jestem skupiony na tym, aby napisać swój własny rozdział w historii Startu. Wiem na co mnie stać i jestem zdeterminowany do tego, aby udowodnić swoja wartość na torze. Nie chcę być porównywany do kogokolwiek. Mój cel to od samego początku pojechać na wysokim poziomie i zostać kluczowym elementem kadry zespołu. Jestem pewny tego, że przy odpowiednim przygotowaniu do sezonu, mogę odcisnąć swoje piętno.

W Krajowej Lidze Żużlowej mamy naprawdę wiele zróżnicowanych torów. Pamiętasz może, na jakich udało ci się pojechać?

Ścigałem się w Daugavpils i Opolu, a do tego naprawdę dobrze mi się tam jechało. Trenowałem również w Krakowie, więc mam pojęcie o tamtych kątach. Jako zawodnik potrzebuje więcej szans, aby się rozwijać, więc jazda na innych torach mi w tym pomoże.

Jak wygląda sytuacja żużla w Słowenii? Czy doszło do jakiś zmian na lepsze?

Pod kątem zawodników to tak. Jest coraz więcej młodych chłopaków, którzy rywalizują z nami na torach. Jednak infrastruktura i popularność dyscypliny niewiele się zmieniły. Potrzebujemy więcej szans na rozwój oraz wsparcia, aby coś ruszyło się w tej kwestii.

Jak masz zamiar przygotować się do przyszłego sezonu?

Obecnie skupiam się na siłowni oraz treningu mentalnym. Na ten moment, to są dwie najważniejsze kwestie w moim przygotowaniu. Motocykle są w budowie i chcemy mieć pewność, że w 100% będą gotowe na przyszły sezon. Mam zamiar zacząć rywalizacje z czystą głową, spokojem na duszy i w pełni zdrowia.

Chciałbyś coś przekazać kibicom ULTRAPUR Startu na sam koniec?

Jestem niezmiernie szczęśliwy, że dołączyłem do zespołu i nie mogę się doczekać spotkania z kibicami. Dam z siebie wszystko i będę walczył o każdy punkt dla zespołu. Dziękuje za obecne wsparcie i do zobaczenia na torze!

fot. Arkadiusz Siwek