Sam Masters zapisał się na kartach historii brytyjskiego żużla. Australijczyk wywalczył wraz z Leicester Lions ich pierwszy puchar Knockout Cup w historii. Nie zabrakło jednak przykrości w całej historii. Masters padł ofiarą przestępstwa w nocy z poniedziałku na wtorek. Nasz zawodnik stracił silnik w wyniku włamania.

Leicester Lions i Sam Masters współpracują ze sobą od sezonu 2024. Nasz Australijczyk został zmuszony do zmiany pracodawcy przez zakończenie działalności Wolverhampton Wolves, gdzie spędził wiele lat oraz przyczynił się do różnych sukcesów. W ligowej gorączce chcemy przybliżyć jeden istotny fakt dotyczący „Smillera” w brytyjskich rozgrywkach.

Jego Leicester Lions w zeszłym tygodniu dokonali sporego sukcesu na brytyjskiej scenie. Masters znacznie przyczynił się do zwycięstwa w Premiership Knockout Cup. Co to za turniej? W Rowe Motor Oil Premiership, czyli najwyższej klasie rozgrywkowej w Wielkiej Brytanii, do zdobycia są dwa trofea – jedno za zwycięstwo w samej Premiership, a drugie to Knockout Cup. Pucharowa batalia polega na wylosowaniu turniejowej drabinki i rozgrywaniu dwumeczów. Tegoroczna edycja była wyjątkowo szczęśliwa dla Lions, którzy wpierw wylosowali Birmingham Brummies. Outsider Premiership nie miał szans z ekipą Mastersa, a w półfinale trafili na Sheffield Tigers. W kadrze tego zespołu znajdują się m.in. bracia Holder, Josh Pickering czy Leon Flint. Niespodziewanie Masters i spółka wyciągnęli niesamowity wynik z mistrzami za sezon 2023, wygrywając dwumecz 100:80. W finale czekali na nich King’s Lynn Stars.

King’s Lynn Stars to również zespół, gdzie Masters w 2011 stawiał pierwsze kroki w ówczesnej Elite League. Dla niego samego to również okazja do pokazania się z dobrej strony. W pierwszym meczu zdobył osiem punktów i pokonał m.in. Jana Kvecha, Nicolaia Klindta czy Chrisa Harrisa. Sam mecz zakończył się wynikiem 45:45 i Lions drżeli o wynik w meczu rewanżowy. Ten okazał się zbyt łatwym dla Sama Mastersa i spółki, który zdobył 12 punktów z dwoma bonusami. Leicester wygrali w dwumeczu 105:75 i wznieśli pierwszy puchar w swojej historii. Była to ich pierwsza szansa od 1975, która zakończyła się powodzeniem.

– To wymagało naprawdę wiele poświęcenia, bo King’s Lynn są w dobrej formie, podobnie jak my. Cieszymy się z naszego sukcesu, każdy z osobna – powiedział nam Masters. – Ścigam się w trzech klubach – Leicester, Oksford i Gniezno, więc chcę wygrywać w każdym klubie. Mam nadzieję, że jeszcze to udowodnię.

Masters jeszcze w poniedziałek ponownie zameldował się na Adrian Flux Arena w meczu ligowym. We wtorek jednak Australijczyk poinformował, że padł ofiarą przestępstwa. Do jego busa, w okolicach Birmingham, ktoś postanowił się włamać i ukraść silnik. Kapitan Startu prosi o przekazanie jakichkolwiek informacji, aby móc odnaleźć potencjalnego złodzieja.

Foto: Ola Gandurska