GTM Start ponownie ukarany za pirotechnikę

Główna Komisja Sportu Żużlowego wydała kolejne orzeczenie, które w negatywnym świetle stawia to, co działo się na trybunach podczas meczu ze Speed Car Motorem Lublin. Nasz klub został ponownie ukarany finansowo za to, że na obiekcie przy ulicy Wrzesińskiej 25 pojawiły się materiały pirotechniczne.

Ponownie sprawa dotyczy użycia pirotechniki w okolicach sektora dziesiątego. Miało to miejsce podczas prezentacji. Zdarzenie to zostało odnotowane w pomeczowym protokole sporządzonym przez arbitra. Używanie jakichkolwiek materiałów pirotechnicznych jest zabronione, a niedostosowanie się do tego przepisu wiąże się z karami. Określa je regulamin – „Przepisy dyscyplinarne sportu żużlowego”. Nałożona na GTM Start kara nie została warunkowo zawieszona i klub jest zobligowany do jej zapłaty.

Kolejne kary finansowe za niewłaściwe zachowanie kibiców (choć w tym przypadku słowo to nie jest właściwe, bo osoby która odwiedza stadion i działa na szkodę klubu tak nazwać nie można) doprowadzić mogą do utraty płynności finansowej klubu, co sprawi, że pod znakiem zapytania staną występy drużyny w przyszłorocznych rozgrywkach ligowych.

Władze klubu podjęły kroki związane z wyeliminowaniem sytuacji, które nie powinny mieć miejsca na stadionie. W ubiegłym tygodniu zwracaliśmy się z apelem do wszystkich kibiców, którym leży na sercu dobro gnieźnieńskiego żużla, aby nie przechodzić obojętnie obok przypadków używania materiałów pirotechnicznych. Ponadto na meczu z Kolejarzem Rawicz i kolejnych wzmożona zostanie ochrona ze szczególnym uwzględnieniem sektora dziesiątego, który będzie dodatkowo monitorowany z użyciem kamer video przez pracowników agencji zabezpieczającej stadion w trakcie pojedynków zespołu Startu.

Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie prowadzi już jedno postępowanie związane z pseudokibicem, który dopuścił się używania materiałów pirotechnicznych. Za tego rodzaju przewinienie grożą kary finansowe, prace społeczne, dożywotni zakaz stadionowy, a nawet ograniczenie wolności.  Sprawa jest w toku.

Tekst: Radosław Majewski