Przymusowa przerwa Mateja Kusa

Czwartkowy trening gnieźnieńskiej drużyny pechowo zakończył się dla Mateja Kusa. W trakcie jednego z wyjazdów na tor Czech stoczył ciekawą walkę z Thomasem Jorgensenem. Obaj niemal równo wpadli na metę. Chwilę później noga Kusa dostała się pod hak motocykla na skutek czego Czech nabawił się urazu.

Po treningu Matej udał się do gnieźnieńskiego szpitala na prześwietlenie, które wykazało złamanie kości śródstopia. Na dalsze konsultacje obcokrajowiec GTM Start powrócił do Czech. Rokowania niestety nie są najlepsze – żużlowca czeka przymusowa przerwa w startach. „Matej poinformował, że w weekend przejdzie operację kontuzjowanej stopy” – mówi menadżer sportowy GTM Start Rafael Wojciechowski. „Zabieg jest konieczny, zdecydowanie skróci czas przerwy od startów do około trzech tygodni. Bez operacji lekarze przewidywali minimum sześciu tygodni pauzy.” – kończy.

Dla Czecha, który w sezonie 2017 będzie reprezentował barwy GTM Start była to pierwsza w tym roku wizyta w Gnieźnie. W kilku wyjazdach na owal przy Wrzesińskiej prezentował się z dobrej strony. „Uraz nie przekreśla Mateja w kontekście walki o ligowy skład.” – mówi R.Wojciechowski. „Jestem w kontakcie z zawodnikiem. Czekamy, aż wróci do rywalizacji. Na pewno zostanie powołany na jeden z treningów. Kwestia składu meczowego jest cały czas otwarta.” – zakończył.

Kontuzja wyklucza udział Kusa w meczach sparingowych. Czecha nie zobaczymy także 1 kwietnia w „Back In Town II – Turniej o Koronę Bolesława Chrobrego, Pierwszego Króla Polski”.

Tekst: Radosław Majewski