„Bądźmy dobrej myśli” – podsumowanie „Sportowej Areny”

Przedstawiciele GTM Start Gniezno w poniedziałkowy wieczór gościli w studiu Radia Merkury. Menadżer sportowy Rafael Wojciechowski, jeżdżący trener Krzysztof Jabłoński oraz rzecznik prasowy klubu Radosław Majewski wzięli udział w audycji „Sportowa Arena” – programie przygotowywanym przez Krzysztofa Ratajczaka.

Tematem wizyty było odrodzenie ligowego speedwaya w Gnieźnie pod szyldem Gnieźnieńskiego Towarzystwa Motorowego Start. Historia rozpoczęła się z końcem maja 2016 roku. „Dokładnie tak nasze stowarzyszenie zostało zarejestrowane. Działania rozpoczęliśmy zaraz na początku czerwca. Ogłosiliśmy nabór do szkółki żużlowej, powołaliśmy ją do życia. Zorganizowaliśmy kilka treningów na których pojawiali się przede wszystkim zawodnicy, którzy wywodzą się z Gniezna, a w ubiegłym roku jeździli w różnych klubach z naszego kraju” – rozpoczął rzecznik prasowy GTM Start Radosław Majewski.

Krzysztof Ratajczak, gospodarz poniedziałkowego wieczoru pytał, kiedy zrodził się pomysł zgłoszenia zespołu do drugiej ligi. „Nie podeszliśmy do tematu od razu z założeniem, że na pewno wystartujemy” – mówił Rafael Wojciechowski, menadżer sportowy. „Mieliśmy założenie budowy solidnych podstaw finansowych oraz budowy drużyny. Poczyniliśmy pierwsze kroki, udało się zorganizować fajny turniej, zaczęły się pozytywnie układać rozmowy i mogliśmy podjąć decyzję o starcie w lidze i jesteśmy świadomi w pełni tego jaką decyzję podjęliśmy.  Jesteśmy odpowiednio przygotowani.” – zapewnił R.Wojciechowski.

Rafael Wojciechowski i autor programu - Krzysztof Ratajczak

Rafael Wojciechowski i autor programu – Krzysztof Ratajczak

Kibice w Gnieźnie przez rok nie oglądali ligowego żużla w Pierwszej Stolicy.  Dla wielu to sytuacja nie do wyobrażenia, aby w trakcie weekendów nie odbywały się zawody na torze przy ulicy Wrzesińskiej. Czy to była dziwna sytuacja dla Krzysztofa Jabłońskiego? „Teoretycznie, bo w praktyce mi nie brakowało tego – korzystałem z innych obiektów, jeździłem w innej drużynie. Za nami rok, w którym nie było żużla. Najbardziej odczuli to kibice, a ich głód jest największym głosem i powodem do tego, żeby ten żużel w Gnieźnie reaktywować” – powiedział starszy z braci Jabłońskich. „Często rozmawiałem z kibicami, chciałem podjąć świadomą decyzję angażując się w ten projekt i ta decyzja jest jak najbardziej świadoma” – mówił R.Wojciechowski. „Chciałbym tutaj wrócić do historii – kiedyś, wspólnie z Krzysztofem, obiecywaliśmy sobie, że jeśli wrócimy do klubu, to zrobimy to razem. Były takie życzenia, że będziemy chcieli zrobić profesjonalny klub, prowadzony według prawidłowego wzoru sportowego. To wspomnienie teraz wraca. Udało się to w jakiś sposób zrealizować. We dwójkę jesteśmy częścią tego klubu i będziemy go prowadzić od strony sportowej na pewno” – zakończył.

„Kibice bardzo mocno wyczekują inauguracji sezonu ligowego” – mówił dalej Radosław Majewski. „Są spragnieni żużla w Gnieźnie. Na pewno jest grono osób, które z dużym dystansem spogląda na nasze poczynania, z góry zakłada porażkę i to, że nam się „noga podwinie” i będzie ciężko to wszystko reaktywować. Z moich obserwacji zdecydowana większość kibiców patrzy przychylnym okiem na to, co się dzieje i nie może doczekać się tego, co dziać się będzie na torze. Czuć to wyczekiwanie na dzień meczu,  fakt, że będzie można udać się na stadion przy ul. Wrzesińskiej i przeżywać te emocje. Żużel jest sportem numer jeden w Gnieźnie i kibice już teraz odliczają dni do inauguracji” – stwierdził z przekonaniem.

„Od samego początku pozytywnie byliśmy odbierani przez władze miasta i kibiców” – kontynuował R.Wojciechowski„Zdawaliśmy sobie sprawę, że bardzo ciężkie zadanie czeka nas, aby przekonać sponsorów i partnerów, którzy wcześniej byli przy żużlu, bo oni mocno zawiedli się na poprzednim klubie, który w pewnym momencie zniknął mając niekiedy podpisane ważne umowy sponsorskie i reklamowe. Wielu sponsorów nam się bacznie przygląda, czeka na nasze kolejne ruchy, obserwuje i już co niektórzy zauważają, że to co robimy, jest robione dobrze. Odzywają się sponsorzy, którzy chcą się włączyć w tą wspólną odbudowę żużla w Gnieźnie, stworzenie dobrego i prężnego klubu na długi okres czasu” – zakończył.

Podczas audycji nie zabrakło konkursów dla radiosłuchaczy, a także pytanie kierowanych w stronę gości. Jedno z nich padło do Krzysztofa Jabłońskiego, a dotyczyło tego, czy Gniezno znajdzie się w play-offach. „Podchodząc do tematu od strony sportowej staram się przekazać swoje ponad dwudziestoletnie doświadczenie młodszym kolegom i pozytywnie nastawić do startu w zawodach. Wiem, że każdy z nich jest na tyle ambitny i dobrze przepracował okres zimowy, że będą starać się pojechać w każdym wyścigu jak najlepiej. Na ile to nam się uda? Na tyle, na ile pozwolą nam przeciwnicy.” – przekazał K.Jabłoński.

Menadżer sportowy zapytany został o budowę składu w przerwie zimowej. „Pomysł był prosty. Chłopaków z Gniezna jeżdżących na żużlu jest tylu, że można zbudować nawet dwie drużyny. Można wybrać najlepszych, zbudowaliśmy skład na tych zawodnikach. Może brakuje jednego zawodnika, którego byśmy chcieli, może uda się to za rok/dwa. Są zawodnicy których chcieliśmy w zespole zdecydowanie. Dżentelmeni nie mówią o pieniądzach, chodziło o zbudowanie składu gwarantującego walkę o sportowe cele, z perspektywą na przyszłość. Ze wszystkimi żużlowcami chcemy stworzyć team, który przez kilka sezonów będzie się rozwijał i kiedyś walczył o najwyższe cele.” – zdradził swoją wizję R.Wojciechowski i scharakteryzował pokrótce pozyskanych w zimowej przerwie żużlowców znajdujących się w kadrze GTM Start na sezon 2017.

Damian Salwin z zawodnikami podczas obozu we Włoszech

Damian Salwin z zawodnikami podczas obozu we Włoszech

„Jako trener będę się starał zrobić wszystko, żeby rozpoznać daną formę zawodników w danym okresie i przekaże to menadżerowi, który będzie decydował o składzie. Jeśli ja załapie się do składu to od momentu treningu będę koncentrował się na meczu i na występie w nim.” – dodał jeżdżący szkoleniowiec Krzysztof Jabłoński. Słuchaczom Radia Merkury przybliżył także jak wyglądał obóz treningowy naszej drużyny we Włoszech. Podkreślił tutaj ważną rolę psychologa sportowego, Damiana Salwina, który w nadchodzącym sezonie będzie pracował z żużlowcami GTM Start. „Praca mentalna to podstawa. O tym dawno powinno się mówić. Poprawiłoby się dzięki temu wiele aspektów.” – mówił R.Wojciechowski „Z Damianem Salwinem współpracowałem już wcześniej opiekując się juniorami z Gniezna. Później pracował on w Lesznie, gdzie dzięki niemu rozwinęła się młodzież Unii. Cenię Damiana Salwina za to, że potrafi to wszystko dobrze zbudować i pójść do przodu. Doświadczenie to przełoży się na wyniki naszej drużyny i w jego osobie widzę poważny atut.” – dodał. „Do współpracy z psychologiem trzeba dojrzeć.” – kontyunował temat Krzysztof Jabłoński. „Jednemu przychodzi to szybciej, drugiemu wolniej, niektórzy wcale nie decydują się na taką współpracę. Pamiętam słowa mojego pierwszego trenera – śp. Romualda Łosia. Mówił on, że żużel to jest głowa i ręce. Nie rozumiałem tego na początku, teraz to wszystko nabiera innego wyrazu. To cały złożony proces zachowań człowieka, sportowca. Trzeba dbać o kondycję fizyczną, ale także o swój umysł. Te dwa aspekty mamy poukładane” – zakończył wątek psychologa w sztabie szkoleniowym gnieźnieńskiej drużyny jej trener.

Budowa drużyny, przygotowanie psychologiczne to jeden z obszarów działań w klubie. Dużo dzieje się w tematach marketingowo-medialnych o których na zakończenie audycji mówił Radosław Majewski. „Pracy jest oczywiście bardzo dużo. Klubowy marketing poszukuje sponsorów – tytularnego, ale także tych mniejszych, dla każdego reklamodawcy miejsce się znajdzie i mocno tutaj zachęcam do współpracy z nami. Dla kibiców mamy cały czas karnety na rundę zasadniczą sezonu 2017. Do końca lutego są one w bardzo atrakcyjnych cenach, a zakup wiąże się z szeregiem korzyści  – m.in. darmowy program zawodów na mecze ligowe, zniżka w wysokości 20% na bilety fazy play off czy rabat na bilety Speedway Best Pairs. Warto ten karnet nabyć, w ten sposób zyskuje się gwarancje niezmiennej ceny na rundę zasadniczą. Ceny biletów jednorazowych będą ruchome, regulowane w trakcie sezonu. Wzorem klubów z najwyższej, światowej półki, zachęcamy kibiców, aby przekonali się do zakupu karnetów, stali się naszymi długofalowymi partnerami.” – przekazał. „Mamy także nabór na wolontariuszy. To doskonała okazja, aby poznać organizację klubu od kuchni. Zagłębić się w organizację spotkania ligowego czy turnieju indywidualnego.  Pomóc nam w promocji wydarzenia. Mecz to jest święto speedwaya,  które trwa 2-3 godziny, a pracy przy organizacji i funkcjonowaniu całego klubu jest bardzo dużo od poniedziałku do niedzieli włącznie. Zgłaszając się do nas jako wolontariusz można zyskać cenne doświadczenie, które zaprocentuje w przyszłości, już w tematach zawodowych.” – zachęcał na antenie Radia Merkury R.Majewski.

Kibice w Gnieźnie będą świadkami interesujących zawodów w ramach cyklu Speedway Best Pairs.  Jak już wielokrotnie informowaliśmy w Grodzie Lecha odbędzie się druga runda, a zawody zaplanowane zostały na 2 maja. To jednak nie koniec atrakcji pozaligowych, które będą miały miejsce w Gnieźnie w sezonie 2017. Działacze poinformowali również o planach związanych z turniejem Back In Town (1 kwietnia), zachęcali także do odwiedzin stadionu przy okazji eliminacji do Złotego Kasku (30 marca).

RadioMerkury02

Krzysztof Jabłoński

Na sam koniec wizyty w poznańskim studiu Krzysztof Jabłoński zapytany został przez autora audycji „Sportowa Arena” czy chce zostać Markiem Cieślakiem – wielkim trenerem i wprowadzać na żużlowe salony drużynę Startu Gniezno. „To daleka droga, aż tak daleko jeszcze nie sięgam” – stwierdził zdecydowanie jeżdżący trener GTM Start. „Skupiam się na tym sezonie. Przede mną duże wyzwanie – muszę pogodzić rolę zawodnika oraz trenera. Bez menadżera zespołu się nie obędzie podczas zawodów. Bądźmy dobrej myśli. Zobaczymy co ten rok pokaże!” – zakończył optymistycznie Krzysztof Jabłoński.

Sportowa Arena to audycja na antenie Radia Merkury. Program Krzysztofa Ratajczaka emitowany jest w każdy poniedziałek o godzinie 22.10.

Tekst: Radosław Majewski